A więc… susza

Narzekamy, gdy pada deszcz, ale narzekamy również, gdy nie pada. Tak źle i tak niedobrze. Taka już natura człowieka. A jaka jest natura natury? Taka, że padać musi! Kiedy opadów zabraknie, grozi nam susza.

Co prawda jeszcze zupełnie padać nie przestało, ale od dobrych kilku lat susza w Polsce staje się coraz wyraźniej odczuwalna. Większość z nas prawdopodobnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Jak to? Przecież padają deszcze i śniegi? Owszem, padają, jednak na przestrzeni ostatnich lat nastąpiła wyraźna zmiana struktury opadów, zwłaszcza w sezonie zimowym, który stał się bardziej suchy i cieplejszy. W miesiącach wiosennych i letnich występuje przez to nie tylko susza rolnicza, kiedy z powodu braku wilgoci w glebie cierpią rośliny, ale również susza hydrologiczna (niski stan wód w rzekach) i susza hydrogeologiczna (małe zasoby wód podziemnych).

Brak wody w środowisku

Opady w Polsce rozkładają się bardzo nierównomiernie. Roczna suma opadów w górach może wynosić 1700 mm, gdy tymczasem w centrum kraju nie przekracza nawet 400 mm! Najskuteczniej nawadniają opady zimowe, które mają szansę wsiąknąć w glebę i odbudować podwodne zasoby wody. Tymczasem od kilku lat, z wyjątkiem tegorocznej, zimy mamy niemal bezśnieżne. Ponadto, na skutek zmian klimatycznych średnie temperatury są wyższe niż kilkadziesiąt lat temu, co zwiększa parowanie wody, zarówno w sezonie zimowym, jak i letnim. W efekcie, nawet jeśli roczna suma opadów utrzymuje się na podobnym poziomie (650 mm), coraz częściej mamy do czynienia z deficytem wody.

Susza w Polsce – dlaczego panuje choć padają deszcze?

W wielu regionach Polski, np. na Żywiecczyźnie, latem występują obfite opady deszczu, często o charakterze nawalnym. Tego rodzaju opady, w stosunkowo niewielkim stopniu uzupełniają zasoby wód podziemnych. Dlaczego tak się dzieje? Duże ilości wody trafiające w krótkim czasie na przesuszony grunt w znacznej części spływają po powierzchni, zamiast przesiąkać do wód podziemnych. Jest to mechanizm podobny do tego, który obserwujemy, próbując podlać kwiaty doniczkowe, które dawno nie były nawadniane. Sytuacja na terenie obszarów zurbanizowanych wygląda podobnie. Charakteryzuje je znaczny odsetek powierzchni nieprzepuszczalnych, dróg, parkingów, dachów. Uniemożliwiają one wodzie opadowej dotarcie w głąb ziemi i tym samym znacząco ograniczają zasilanie wód podziemnych. Woda opadowa jest szybko odprowadzana do najbliższej rzeki przez sieć kanalizacyjną lub spływa po powierzchni terenu. Chociaż letnie obfite deszcze łągodzą nieco problem, nasycenie wodą w głębszych warstwach ziemi w wielu regionach Polski jest jednak w dalszym ciągu niskie, ponieważ odpowiednia ilość wody nie zdążyła wsiąknąć. Ta sytuacja daje nam pozorne poczucie rozwiązania problemu suszy w naszym kraju.

Kulejąca retencja

Susza w Polsce jest także skutkiem niewystarczającego systemu retencyjnego. Co to jest retencja? To nic innego jak magazynowanie wody wtedy, kiedy jest jej nadmiar np. podczas ulewnych deszczy i zatrzymywanie jej na później. Niestety… niewystarczający system małych i dużych zbiorników retencyjnych oraz sucha jak wiór gleba, nie są w stanie zatrzymać nadmiaru wody, która spływa do Bałtyku podczas intensywnych deszczy czy wiosennych roztopów.

Jak zapobiegać suszy w Polsce?

Opisane tendencje klimatyczne w perspektywie najbliższych dziesięcioleci będą się niestety tylko nasilać. Odpowiedzią na rosnące zagrożenie długotrwałą suszą powinno być więc rozwijanie retencji. I chociaż ukształtowanie terenu i położenie geograficzne naszego kraju nie ułatwiają walki z suszą, to pamiętajmy, że każdy z nas może coś w tej sprawie zrobić. Łapanie deszczówki do zbiorników i wykorzystywanie jej do podlewania kwiatów, budowa niewielkich oczek wodnych i stawów, zadrzewianie oraz ochrona terenów podmokłych – to działania lokalne, które pomagają retencjonować wodę i łagodzić skutki suszy.

Krótki poradnik oszczędzania wody

Każdy z nas już dziś może i powinien zacząć realizować działania przyczyniające się do oszczędzania wody. Wystarczy wprowadzić w swoim życiu odpowiednie nawyki. Poniżej przedstawiamy dobre praktyki, które możecie stosować w celu ograniczenia zużycia wody:

  • Do podlewania kwiatów i drzew w ogrodzie wykorzystuj deszczówkę (wody z kranu nie powinno się zużywać do podlewania ogrodu, zwłaszcza w okresie występowania suszy). Na rynku dostępne są specjalne pojemniki, które zamieszczone w ogrodzie lub na działce zbierają opady deszczu.
  • Rośliny, kwiaty, trawniki podlewaj rano lub wieczorem w najchłodniejszej porze dnia. W ciągu dnia, kiedy nasłonecznienie jest największe, a temperatura najwyższa, dochodzi do największego parowania gleby, zatem duża część wody może w ogóle nie zostać wykorzystana przez twoje rośliny.
  • W ogrodzie zagospodarowuj miejsce na łąki kwietne (zwróć uwagę, aby w mieszance do siewu były tylko rodzime gatunki, a nie inwazyjne). Właściwy dobór kwiatów i ziół, które potrzebują mniej wody pozwoli zaoszczędzić kranówkę do podlewania. Dodatkowo łąka kwietna ogranicza wysychanie gleby i zmniejsza skutki suszy.
  • Wykorzystuj wodę po myciu warzyw do podlewania roślin na balkonie, podwórkach czy ogólnodostępnych placach.
  • Wybieraj odpowiedni rozmiar garnka do gotowania. Duże naczynia mogą wymagać więcej wody, aby je napełnić niż jest to konieczne.
  • Gotuj zawsze pod przykryciem. Woda nie będzie parować, dzięki czemu unikniemy jej stopniowego ubywania.
  • Nie rozmrażaj jedzenia pod bieżącą wodą, staraj się planować rozmrażanie żywności
    z wyprzedzeniem i wstawiaj jedzenie, które chcesz rozmrozić na noc do lodówki.
  • Ogranicz koszenie trawników – wyższa trawa ogranicza wysychanie gleby i dzięki temu dłużej utrzymuje się wilgoć w glebie.