Zielone miasta – sposób na walkę z betonozą

Betonoza swoimi korzeniami sięga głębokiego PRL-u. To właśnie wtedy, zaczęły powstawać betonowe i asfaltowe pustynie projektowane przez zafascynowanych tą modą projektantów i zatwierdzane przez włodarzy miast. Jednak dopiero od niedawna, kiedy zjawisko to bardzo się nasiliło, kiedy w ramach rewitalizacji i unijnych dofinansowań, zabetonowaliśmy rynki i place w sposób niespotykany w Europie, kiedy na zielonych terenach pojawiły się bloki i betonowe dziedzińce, ekolodzy zaczęli dostrzegać problem. Miasta nie mają wyjścia i muszą pochylać się nad zagadnieniami związanymi ze środowiskiem i klimatem, bo coraz bardziej odczuwają skutki ich degradacji, przestały oddychać, wiele z nich ma spore problemy z odprowadzaniem wody. Pogłębiające się zanieczyszczenie powietrza, zakłócona gospodarka wodna, cierpiąca z powodu zabetonowania centrów miast, niespotykane dotąd upały, wywołane m.in. przez zmniejszającą się powierzchnię terenów zielonych. Narzekają na to mieszkańcy, ekolodzy i media.

Zieleń miejska stała się luksusem, elementem pożądanym przez mieszkańców, zwłaszcza nowych osiedli. Marzą oni już nie tylko o swoim własnym mieszkaniu czy domu, ale również o tym, żeby budynek był położony w otoczeniu terenów zielonych lub sąsiadował z zielonymi enklawami. Wymusza to na deweloperach większą dbałość o aranżację przestrzeni wokół nowych budynków, które powinny łączyć w sobie funkcjonalność z ekologią dzięki np. powierzchniom bioaktywnym.

Jakie są korzyści z drzew w mieście?

Przede wszystkim drzewa świadczą nam usługi ekosystemowe, bez których funkcjonowanie człowieka i innych organizmów w środowisku byłoby praktycznie niemożliwe. Zalicza się do nich regulację temperaturyi zapewnienie cienia, filtrowanie zanieczyszczeń powietrza, czy wychwytywanie dwutlenku węgla. Tym samym łagodzą efekt miejskiej wyspy ciepła, który skutkuje m.in. zwiększeniem zużycia energii. Drzewa pozytywnie wpływają na zdrowie ludzi, wychwytująctakie zanieczyszczeniapowietrzajak dwutlenek siarki, dwutlenek azotu i ozon. Ich pnie absorbują pyłki, popiół i kurz. W skali globalnej pomagają łagodzić zmiany klimatyczne. Jednocześnie drzewa pełnią kluczową rolę w gospodarowaniu i filtrowaniu wody deszczowej, zapobieganiu erozji gleby i zapewnianiu jej odpowiednich właściwości. Zapewniają pożywienie i schronienie żywym organizmom, a ich korzenie spowalniają przepływ wody w dół. To umożliwia wodzie przenikanie do gruntu zamiast gromadzenia się na ulicach i chodnikach, zmniejszając ryzyko powodzi.

Jak zatrzymać zieleń w miastach?

Choć wydaje się to rozwiązaniem radykalnym i niewątpliwie wiąże się z kosztami, wielu architektów przychyla się wręcz do skucia betonu na placach. Innym rozwiązaniem, które pozwoli przywrócić zieleń w miastach, mogą być tzw. zielone elewacje. To jeden z kierunków w architekturze, który zdaniem ekspertów powinien się rozprzestrzeniać. Takie projekty będą w stanie wpłynąć na mikroklimat w mieście. Dzięki odpowiedniej ilości zielonych placów i elewacji możliwe jest obniżenie panującej w mieście temperatury. Warto dodać, że problem betonozy dotyczy oczywiście także innych krajów. Aby się z nim uporać w Niemczech np. wprowadzone zostały ulgi podatkowe dla inwestorów, którzy zdecydują się zadbać o tereny zielone. Nie wszędzie jednak można zbudować zielone przestrzenie całkowicie od nowa, dlatego ratunkiem dla wielu miast o zwartej zabudowie stały się parki kieszonkowe, od angielskiego określenia pocket parks. W Nowym Jorku na przykład wykorzystano w tym celu przestrzenie postindustrialne, czego świetnym przykładem jest dawny wiadukt odcinka linii kolejowej New York Central Railroad. Nieużywany od kilkudziesięciu lat szlak służący dawniej przewozowi towarów został zmieniony w park linearny o długości prawie dwóch i pół kilometra. Co ciekawe, od początku swojego istnienia stał się on ikoną współczesnej amerykańskiej architektury krajobrazu. Nasadzono w nim różnego rodzaju roślinność, a całość podzielono na trzy strefy ogrodowe o odmiennym charakterze. Oczywiście w aranżacji uwzględniono również małą architekturę, taką jak siedziska, instalacje artystyczne, ale również tory. Nawierzchnię spacerową wykonano natomiast z płyt betonowych. W Polsce dobrym przykładem parku kieszonkowego jest ten stworzony w Krakowie, na Zabłociu oraz w Łodzi w dzielnicy Polesie. 

Jednym z najbardziej zaludnionych miast w Europie, które jednocześnie posiada najmniej terenów zielonych jest Paryż. Jak władze tej metropolii zamierzają poradzić sobie z problemem? Otóż władze miasta złożyły zamówienie na futurystyczny projekt zielonych wież, autorstwa belgijskiego architekta Vincenta Callebaut i inżynierów firmy Setec Bâtiment, które zgodnie z założeniami Planu Klimatyczno-energetycznego dla Paryża mają poprawić jakość życia w stolicy, dążąc do zapewnienia zdrowej i zrównoważonej przyszłości jej mieszkańcom. W roku 2050 Paryż może stać się ekologicznym rajem, w którym inteligentna architektura wespół z bujną roślinnością ograniczy emisję gazów cieplarnianych o 75%, zapewniając równocześnie dodatkowe źródła energii odnawialnej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.